WAKACJE ALL-INCLUSIVE, PRACA W DOMU I POCHOWANE SŁODYCZE W SZAFKACH?

Teoretycznie w każdym wymienionym powyżej scenariuszu jest duża szansa, że mamy do wyboru smaczne posiłki i przekąski, które będą wysoko satysfakcjonujące dla naszego mózgu. Czy w takich warunkach jesteśmy w stanie kontrolować swój apetyt? No cóż, nielicznym pewnie się do uda, ale lepiej nie narażać się na takie pokusy.

W bardzo ciekawym badaniu zamknięto na tydzień w klatce metabolicznej 10 mężczyzn. Jednak w przeciwieństwie do standardowych interwencji, gdzie testuje się określony model żywieniowy, w tym badaniu to sami uczestnicy mieli zdecydować na co mają ochotę. Żeby ułatwić im to zadanie, zagwarantowano im stały dostęp do dwóch automatów vendingowych z dużym wyborem jedzeniem (20 opcji w każdym automacie).

Uczestnicy już od pierwszego dnia zaczęli się przejadać, dostarczając średnio 1545±913 kcal ponad swoje zapotrzebowanie energetyczne gwarantujące utrzymanie niezmienionej masy ciała.

Co ciekawe, uczestnicy przejadali się tylko węglowodanami oraz tłuszczami. Podaż białka pozostała niezmieniona w stosunku do poboru energii z protein w okresie kontrolnym.

Wzrost całodobowego wydatku energetycznego skompensował tylko 17% nadwyżki energetycznej, dlatego też tygodniowy pobyt all-inclusive w klatce metabolicznej skutkował wzrostem masy ciała o 2,3±1,2 kg.

Warty odnotowania jest również fakt, że węglowodany które były dostarczane w nadmiarze zostały w większości utlenione (74%). Oznacza to, że za zwiększoną masę ciała odpowiadały głównie tłuszcze.

Podsumowując, lepiej nie wodzić się na pokuszenie, szczególnie pracując w domu, i chować po szafkach smakołyków. Dotyczy to też sportowców, którzy często chowają na obozach po szafkach słodycze

https://doi.org/10.1093/ajcn/55.2.343

udostępnij na:

Zostaw odpowiedź

udostępnij na: