CZASAMI SPORTOWCY WIEDZĄ LEPIEJ

Jeżeli uważasz, że odpowiedź na każde pytanie dotyczące żywienia w sporcie można znaleźć w książce, warto żebyś przeczytał ten wpis. Przy okazji dowiesz się dlaczego sportowcy piją na trasie coca-colę.

Późne lata 90, dr Dave Martin wraca z profesjonalnego wyścigu kolarskiego z nieprawdopodobną historią (rzecz jasna wzbudzała ona większe zdziwienie wśród naukowców niż sportowców). Wspomniany dr Dave obserwuje jak zespoły z całego świata praktykują prawie identyczną strategię żywieniową. Mniej więcej na 2/3 długości trasy soigneurzy (soigneur to po prostu masażysta, ale do jego obowiązków należy także podawanie jedzenia i picia w strefie bufetu podczas etapu) wylewają napoje sportowe z zawartości butelek i napełniają je wygazowanym, znajomym wszystkim brązowym płynem – coca-colą. Na pytanie dlaczego kolarze wybierają takie rozwiązanie, od wszystkich otrzymał prawie identyczną odpowiedź – z powodu kofeiny. I w tym miejscu, w głowie dr Dave pojawiły się wątpliwości. Dlaczego sportowcy rezygnują z napojów zaprojektowanych specjalnie dla nich, na podstawie ogromnej ilości badań udowadniających ich skuteczność i po co sięgać po kofeinę w trakcie wyścigu?

Dr Dave podzielił się swoimi spostrzeżeniami z innymi naukowcami. Według prostych kalkulacji ilość kofeiny spożywana w końcowym etapie wyścigu wynosiła od 1 do 2 mg/ kg mc. Ilość ta była daleka od ówczesnych rekomendacji, według których kofeina była zalecana w dawce 6 mg/ kg mc. około 1 godziny przed wyścigiem. Oczywiście picie coca-coli podczas zawodów nie było całkowicie nową strategią, ponieważ już w roku 1972 podczas Igrzysk Olimpijskich, maratończyk Frank Shorter praktykował tę metodę na trasie w drodze po złoty medal. Jednak sięganie po coca-colę zamiast po napoje sportowe? To przeczyło ponad dwudziestoletniemu dorobkowi naukowemu osób zajmujących się żywieniem w sporcie.

Jak się domyślacie postępowanie sportowców wzbudziło wystarczające zainteresowanie, aby zostało przeniesione z trasy do laboratorium. Prof. Louis Burke i prof. Ben Desbrow (w tamtym czasie pracujący wspólnie w Australijskim Instytucie Sportu) chcieli zweryfikować czy coca-cola rzeczywiście wspomaga zdolności wysiłkowe lepiej niż napoje sportowe, a jeżeli je poprawia – czy jest to zasługa dodatkowej ilości węglowodanów (napój izotoniczny ~6% CHO vs coca-cola ~11% CHO) czy też kofeiny.

BADANIE 1

W badaniu (1) przeprowadzonym z randomizacją oraz z podwójnie zaślepioną próbą udział wzięli bardzo dobrze wytrenowani sportowcy, którzy przy czterech różnych okazjach wykonali następujący test na ergometrze: 120 minut z intensywnością ~70% VO2max (ang. steady-state – SS) zakończone próbą czasową (ang. time trial – TT), w trakcie której badani musieli jak najszybciej wykonać pracę 7 kj/kg mc. (średni czas ~27 min). Warto dodać, że sportowcy spożywali na co dzień kofeinę w umiarkowanej ilości (>150 mg), ale na potrzeby badania 48 godzin przed każda próbą rezygnowali z jej spożywania. Aby odwzorować warunki z dnia zawodów, każdy test został poprzedzony również posiłkiem bogatowęglowodanowym (2 g/kg), a w trakcie SS w 20, 40 i 60 minucie uczestnicy badania spożywali napoje sportowe (5 mL/ kg mc.). Natomiast w 80 i 100 minucie (jeżeli była taka potrzeba również w 120) otrzymywali jedną z czterech opcji: KONTROLA (bezkofeinowa cola, 6% CHO), KOFEINA (90 mg kofeiny + 6% CHO), EXTRA CHO (bezkofeinowa cola, 11%) i COKE (coca-cola, czyli 90 mg kofeiny + 11% CHO).

Średni czas TT dla grupy KONTROLA i KOFEINA wyniósł odpowiednio 27:05 ± 0:42 (min:sec) i 26:36 ± 0:42 oraz 26:55 ± 0:43 i 26:15 ± 0:43 odpowiednio dla grupy EXTRA CHO i COKE. Oznacza to, że uzyskany czas w grupie COKE był lepszy o 3,3% względem grupy KONTROLA, a w grupie KOFEINA względem grupy KONTROLA o 2,2% lepszy. W związku z tym autorzy wywnioskowali, że za poprawę zdolności wysiłkowych w 67% odpowiedzialna jest kofeina, a pozostałe 33% to zasługa dodatkowej ilości węglowodanów. Średnia ilość kofeiny przyjmowana w 80 i 100 minucie (w przypadku niektórych uczestników także w 120) wynosiła 133 mg lub ~1,9 mg/ kg mc., czego skutkiem był wzrost jej stężenia we krwi do poziomu poniżej 10 µmol/L.

tabela

Tak mała ilość spożytej kofeiny i związany z tym wzrost jej stężenia we krwi nie wpływa w żaden sposób na odpowiedź fizjologiczną organizmu, co sugeruje, że kofeina wpływa na poprawę zdolności wysiłkowych poprzez oddziaływanie na ośrodkowy układ nerwowy, szczególnie w końcowym etapie wyczerpujących ćwiczeń.

BADANIE 2

Pomimo tego że artykuł ukazał się w recenzowanym czasopiśmie, a samo badanie zostało przeprowadzone z duża starannością, otrzymane wyniki byłe na tyle zaskakujące, że kolejny naukowcy postanowili zmierzyć się z tym zagadnieniem. Prof. Lawrence Spriet i prof. Jason Talanian do swojego badania (2) zrekrutowali 15 wytrenowanych kolarzy i triatlonistów, którzy na co dzień nie spożywali kofeiny. Badanie zostało zaprojektowane w podobny sposób (podwójnie ślepa próba, randomizacja), w związku z czym uczestnicy przy czterech różnych okazjach wykonali następujący test na ergometrze: 120 min z intensywnością ~60 % VO2max, podczas których wykonali 5 podjazdów (~85 % VO2max), a całość zakończyli próbą czasową (jak najszybciej 6 kj/kg mc; średni czas 25–30 min). Podczas wszystkich prób uczestnicy przez pierwsze 120 minut przyjmowali napoje sportowe w ilości 5 mL/kg mc. (6 % CHO, 20 mmol/L sodu). W 80 minucie otrzymali natomiast do spożycia jedną z opcji: KONTROLA (napój sportowy), CAF100 (100 mg kofeiny, czyli ~1.5 mg/kg mc.), CAF200 (200 mg kofeiny, ~3 mg/kg mc.) lub losowo jedną z trzech poprzednich opcji.

W warunkach KONTROLA uczestnicy ukończyli próbę czasową w ciągu 28:41 ± 0:38, natomiast w warunkach CAF100 istotnie statystycznie szybciej (27:36 ± 0:32) oraz jeszcze szybciej w przypadku w warunkach CAF200 (26:36 ± 0:22). Uzyskane wyniki potwierdzają, że niskie dawki kofeiny (~1.5 and ~3 mg/kg mc.) spożyte w końcowym etapie wyczerpującego wysiłku fizycznego poprawiają zdolności wysiłkowe, przy czym konsumpcja 200 mg kofeiny skutkowało lepszym efektem ergogenicznym niż dawka 100 mg. Ponadto w tym badaniu również nie zaobserwowano żadnych różnic w odpowiedzi fizjologicznej organizmu (HR, współczynnik oddechowy, stężenie adrenaliny, glukozy, mleczanu, glicerolu i FFA), niezależnie od protokołu któremu zostali poddani uczestnicy.

WARTO ZAPAMIĘTAĆ:

– CZASAMI 😉 sportowcy wiedzą lepiej,

– kofeinę można przyjmować według różnych protokołów, również w końcowym etapie wyścigu, kiedy pojawia się uczucie zmęczenia (w dawce około 3 mg/kg mc.),

– wygazowana coca-cola to dobry napój „na trasę”.

Literatura:

1. Cox GR, Desbrow B, Montgomery PG, et al. Effect of different protocols of caffeine intake on metabolism and performance. J Appl Physiol. 2002;93:990–999.

2. Talanian JL, Spriet LL. Low doses of caffeine late in exercise improve cycling time trial performance. FASEB J. 2007;21:107.

udostępnij na:

1 comment

Zostaw odpowiedź

udostępnij na: